Ile energii zużywa lodówka? – TEST

Ile energii zużywa lodówka? – TEST

Ile energii rocznie zużywa 10-letnia lodówka? Czy nowe lodówki pobierają mniej prądu? W jaki sposób ograniczyć zużycie energii lodówki? Czego nie należy robić, a co nie ma tak naprawdę znaczenia? Zapraszam na test!


Na co lodówka zużywa energię?

Lodówka w porównaniu z piekarnikiem, tosterem czy suszarką do włosów to bardzo oszczędne urządzenie. Niestety o ile podpiekanie kanapek i suszenie włosów zajmuje tylko kilka minut dziennie, o tyle lodówka podpięta jest do prądu na stałe i uruchamia się zwykle kilka razy dziennie. Dziś postanowiłem sprawdzić jak dużą część mojego rachunku za prąd stanowi lodówka i czy jestem w stanie jakoś na tę wartość wpłynąć.

Każda chłodziarka ma jedno podstawowe zadanie – wyciągnąć całe ciepło ze środka i wyrzucić je na zewnątrz. Jak to zrobić? Oto krótki przepis:

  • Weź coś zimnego
  • Włóż to do lodówki, by się ogrzało, przy okazji odbierając energię cieplną z jej wnętrza
  • Wyjmij to z lodówki, schłódź i powtórz cały cykl od nowa.

Proste? Pewnie, że proste. Owym ,,czymś” jest tak zwany czynnik chłodzący (dawniej freon, dziś zastąpiony innymi związkami). Czynnik podróżuje układem wielu cienkich rurek, raz będąc sprężanym, a raz się rozprężając. Dlaczego to ważne? Otóż zmiana ciśnienia powoduje zmianę temperatury czynnika – sprężanie podnosi temperaturę, rozprężanie ją obniża. W ten sposób możemy bez trudu schłodzić nasz czynnik, wtłoczyć go do lodówki, odebrać jej ciepło, na koniec ponownie schłodzić go na zewnątrz i rozpocząć zabawę od nowa. Oto cała zasada działania lodówki..

Obieg czynnika wewnątrz chłodziarki – źródło: www.brilliant.org

Są tutaj oczywiście dwie ważne kwestie:

  • jeśli czynnik ma się schłodzić poprzez rozprężanie, to coś go musi najpierw sprężyć
  • potrzebujemy też jakiejś pompy, która będzie nasz czynnik tłoczyć przez obieg lodówki

Obie te funkcje pełni urządzenie zwane kompresorem. Kompresor stosowany w lodówkach to nic innego jak prosty, jednofazowy silnik elektryczny wyposażony w tłoczek. Silnik w trakcie pracy porusza tłoczkiem, który na przemian zaciąga czynnik i go ściska, przy okazji wtłaczając go do obiegu. Aby czynnik nie wydostał się z urządzenia (nie mówiąc o rozprowadzanym wewnątrz oleju), całość zamknięta jest w szczelnej obudowie, widocznej poniżej.

Tajemnicze czarne pudełko przykręcone z tyłu twojej lodówki to właśnie kompresor; źródło: www.sanhehvac.com

Takie tłoczenie i sprężanie czynnika pożera pewnie sporo energii elektrycznej (za chwilę to sprawdzimy), ale na szczęście kompresor nie musi pracować 24 godziny na dobę. Uruchamia się on tylko wtedy, gdy temperatura w lodówce za bardzo wzrośnie i pracuje do momentu, aż spadnie ona do określonego poziomu. Lodówka jest zatem przykładem urządzenia pracującego cyklicznie, toczącego niekończącą się walkę z temperaturą.

Kompresor pracuje w określonym zakresie temperatury, by schłodzić lodówkę

Czy kompresor pobiera duży prąd?

Ile w takim razie energii lodówka zużywa na to wszystko? To oczywiście zależy od modelu i jeśli nasze urządzenie kupiliśmy niedawno, to na pewno znajdziemy informację do jakiej klasy energetycznej ono należy (A, A+, A++, a może A+++?) oraz ile teoretycznie energii rocznie zużywa. Im więcej plusów, tym zużycie niższe.

A tak wygląda prąd przepływający przez moją lodówkę

W przypadku starszych lodówek nie będziemy mieli tego luksusu. Moja poczciwa, ponad dziesięcioletnia Amica pochodzi z czasów gdy takich etykietek jeszcze nie przyznawano. Mimo to udało mi się odnaleźć na jej obudowie zieloną koniczynkę opatrzoną napisem ,,Eco”. Czy zatem przejawia ona jakiekolwiek oznaki energooszczędności?

Na początek warto zacząć od… początku. Sprawdźmy zatem jak duży prąd płynie przez urządzenie w momencie uruchomienia kompresora:

Wartość skuteczna natężenia prądu w momencie startu kompresora

To się dopiero nazywa skok prądu! Skąd się to zjawisko bierze? Otóż silnik kompresora (jak każdy silnik elektryczny) bardzo trudno jest rozruszać i potrzeba do tego całkiem sporego prądu (tutaj aż 6 A). Późniejsze utrzymanie jego wirowania wymaga już niewiele energii (tutaj nieco ponad 1 A). Zresztą to samo zjawisko pojawiło się przy okazji testu zużycia energii przez odkurzacz, który przeprowadziłem jakiś czas temu.

Ile kosztuje odkurzanie? – test na TeoriaElektryki.pl

W przeciwieństwie do odkurzacza, kompresor musi pokonać opór czynnika chłodzącego znacznie gęstszego od powietrza (nie wspominając o oleju, który też musi rozprowadzić wewnątrz urządzenia). W efekcie szpilka prądowa trwa tutaj nieco dłużej niż w przypadku odkurzacza.

Ile energii na dobę zużywa lodówka?

Prąd rozruchu osiągający wartość 6 amperów wygląda imponująco, ale trwa ledwie sekundę. Tym co martwi mnie bardziej jest 1 A natężenia prądu pracy. Muszę teraz sprawdzić jak długo lodówka pracuje zanim się schłodzi, ile razy w ciągu doby się uruchamia i ile cała ta zabawa mnie kosztuje.

Przez 24 godziny rejestrowałem natężenie prądu lodówki, zapisując jego uśrednioną wartość co 5 sekund. Łącznie uzyskałem 17280 pomiarów. Oto wykres, który ujrzałem następnego dnia:

Na początku wyjaśnię kilka związanych z wykresem kwestii:

  • Dlaczego szpilki prądu są za każdym razem inne? W rzeczywistości są one do siebie bardzo podobne, jednak z powodu ograniczenia pamięci musiałem dokonać pewnych uśrednień. W zależności od tego w którym momencie uśredniania się taka szpilka pojawiła, taką wysokość na wykresie osiągnęła.
  • Skąd biorą się małe szpileczki, widoczne np. około godziny 5:02? Możesz pomyśleć, że to zwykłe zakłócenia – i ja też na początku myślałem! Później okazało się, że otwieranie lodówki zapala w jej wnętrzu małą żarówkę, która w przypadku starszych urządzeń pobiera zadziwiająco duży prąd. Stąd też momenty otwarcia lodówki są dość dobrze widoczne na wykresie – można na ich podstawie wydedukować, że posiłki jadłem tego dnia około 20:11, 5:02 oraz 16:01

Wróćmy jednak do istotniejszych wniosków. Przede wszystkim z wykresu możemy odczytać, że moja lodówka uruchamia się średnio 9 razy na dobę, a czas schładzania każdorazowo wynosi około 80 minut. Na szczęście okazało się też, że pobierany przez lodówkę prąd wraz z upływem czasu nieco spada – w pierwszych minutach od uruchomienia to około 1,10 A, a tuż przed wyłączeniem już tylko 0,94 A. Ma to związek z osiągnięciem właściwej temperatury pracy przez kompresor (na początku ma on ciężej, później nieco lżej). Różnica może jest nieduża, ale przy tylu załączeniach na dobę każdy miliamper jest na wagę złota.

Przyjmując, że napięcie w gniazdku to 230 V i bazując bezpośrednio na powyższym wykresie, wyszłoby nam, że lodówka w trakcie 24 godzin pracy zużyła 2,57 kWh energii. W rzeczywistości nie jest to prawdą. Może i przez kompresor lodówki płynie około 1 A prądu, ale to nie znaczy, że cały ten prąd wykorzystywany jest do chłodzenia. Dokładniejsze pomiary wykazały, że moja lodówka przeznacza zaledwie 52% prądu na generowanie tzw. mocy czynnej. Reszta, określana mianem mocy biernej, zwyczajnie przepływa przez urządzenie, po czym jest zwracana do sieci. Dlaczego to takie ważne? Jako prywatni odbiorcy płacimy jedynie za prąd generujący moc czynną, a więc w moim przypadku 24 godziny pracy chłodziarki przekładają się na 1,34 kWh płatnej energii. Czy to dużo? Sprawdźmy ile to będzie w złotówkach:

Koszty pracy lodówki Amica ECO

Powyższa tabela zakłada, że 1 kWh energii kosztuje mnie 60 groszy. Jak tak teraz o tym pomyślę, to w ostatnim miesiącu całkowite zużycie energii w moim mieszkaniu wyniosło 80 kWh, co oznacza, że sama tylko lodówka to aż 50% mojego rachunku.

Porównanie zużycia starej i nowej lodówki

Połowa rachunku na samą lodówkę – zdecydowanie warto zastanowić się jakby tu ograniczyć nieco jej zużycie. Aby złapać jakiś punkt odniesienia i przekonać się czy to faktycznie tak dużo, postanowiłem porównać ją z najnowszym modelem Samsunga o klasie energetycznej A+++. Według producenta, Samsung powinien zużywać zaledwie 173 kWh energii rocznie, co po przeliczeniu daje skromne 8,65 zł miesięcznie. To trzykrotnie mniej niż moja Amica!

Wartość tę producent uzyskuje w określonych przepisami testach, co podejrzewam nijak ma się do warunków panujących u mnie w domu. Dlatego też postanowiłem samodzielnie przetestować przez kilka dni owego Samsunga i sprawdzić czy rzeczywiście jest tak pięknie, jak obiecuje producent. Oto wyniki jakie uzyskałem:

Koszty pracy lodówki Samsung A+++

Zarówno Amica jak i Samsung ustawione były na podobny poziom chłodzenia. Koszty Samsunga okazały się o 57% niższe, co przekłada się na około 166 zł oszczędności rocznie. Kwota, choć imponująca, nie jest warta natychmiastowej wymiany lodówki. Testowany Samsung to koszt 2600 zł, co oznacza, że zakup zwróciłby mi się dopiero za 15 lat.

Skoro moja Amica wciąż jest na chodzie i prawdopodobnie jeszcze chwilę ze mną zostanie, to warto zastanowić się czy istnieje sposób na to, by zużywała mniej energii?

Jak zmniejszyć zużycie energii przez lodówkę?

W dalszej części artykułu przetestuję kilka pomysłów na obniżenie zużycia energii przez chłodziarkę. Co mogę osiągnąć?

  • Nie sprawię, by kompresor pobierał mniejszy prąd, ale im szybciej lodówka się schłodzi, tym krócej będzie musiał on pracować,
  • Im dłużej utrzymam niską temperaturę w lodówce, tym rzadziej kompresor będzie musiał się załączać.

Założenia są jak widać bardzo proste, ale czy tak łatwo przekonać lodówkę, by zużywała mniej energii?

Nie otwieraj drzwi!

Ktoś kiedyś powiedział mi, że lodówka to nie telewizor i nie trzeba oglądać jej wnętrza godzinami. Wszak otwarcie jej ogromnych drzwi porównać możemy do wyburzenia jednej ze ścian naszego domu w trakcie zimy – ciepło z wnętrza domu natychmiast ucieknie, tak jak zimno z wnętrza lodówki. Najlepiej obrazuje to poniższy wykres.

Jak otwieranie drzwi lodówki wydłuża jej schładzanie

Widzimy na nim dwa okresy chłodzenia lodówki. Ale dlaczego pierwsze chodzenie trwa znacznie dłużej od drugiego? Otóż w jego trakcie postanowiłem przygotować sobie posiłek. Widzisz te małe szpileczki około 155 i 200 minuty pomiaru? Są to momenty otwarcia drzwi i zapalenia żarówki wewnątrz urządzenia. Drugie chłodzenie widoczne po prawej nie było przeze mnie w żaden sposób zakłócane. Efekt? Kilkukrotne otwarcie drzwi wydłużyło pracę kompresora aż o pół godziny. Wydłużając w ten sposób pracę lodówki np. 5 razy dziennie, rocznie zapłacimy za to dodatkowe 30 zł.

Nie bez powodu nowoczesne lodówki mają alarm uruchamiany przy zbyt długim otwarciu drzwi – nawet chwilowe otwarcie lodówki może spowodować wzrost temperatury jej wnętrza o 1-2 stopnie. Dlatego zasada jest jedna – nie otwieraj lodówki! Chyba, że naprawdę musisz…

Zmiana stopnia chłodzenia

Teoretycznie im niższą temperaturę zadamy, tym dłużej powinno zająć jej osiągnięcie i tym dotkliwsze powinno być każdorazowe otwarcie drzwi. Nowoczesne lodówki to zupełnie inny obieg powietrza w środku, szczelniejsza konstrukcja i szereg szuflad oraz zamykanych obszarów, utrzymujących chłód w środku. Moja stara Amica to po prostu jedna, wielka, otwarta przestrzeń i ciekaw jestem jak różne ustawienia temperatury wpłyną na roczny koszt zużycia energii.

Niestety regulacja w mojej lodówce nie pozwala na bezpośrednie ustawienie temperatury, a jedynie na ustalenie poziomu chłodzenia. Możliwych jest 9 ustawień, z czego pierwsze niemal w ogóle nie chłodzi, a na dziewiątce kompresor pracuje bez końca. Z tego względu postanowiłem zbadać trzy środkowe poziomy, kolejno 3, 5 oraz 7. Oto wykresy:

Poziom 3 chłodzenia
Poziom 5 chłodzenia
Poziom 7 chłodzenia

Bezsprzecznie widać, że im bardziej chcemy chłodzić, tym kompresor musi pracować dłużej. Przy czym czas pomiędzy kolejnymi załączeniami wydłuża się tylko odrobinę, co przekłada się na następujące koszty:

Koszty pracy lodówki dla różnych poziomów chłodzenia

Wniosek jest taki, że stanowczo nie opłaca się przesadzać z poziomem chłodzenia. W moim przypadku utrzymanie 2 stopni w lodówce kosztuje prawie 400 zł rocznie i taka temperatura nie jest mi do niczego potrzebna. Spokojnie wystarczy 6-7 stopni, co przekłada się na oszczędność ponad 100 zł rocznie.

Czysta lodówka to sprawna lodówka

Przy okazji obniżania temperatury lodówka musi radzić sobie z nadmiarem gromadzonej wilgoci. Zatkane otwory odpływowe i stojąca na dnie lodówki woda nie sprzyjają temu procesowi i utrudniają schłodzenie jej wnętrza. Postanowiłem sprawdzić, czy dobrze wyczyszczona i wysuszona lodówka pracuje wydajniej.

Oczywiście czyszczenie lodówki wiąże się z wypuszczeniem całego chłodu z jej środka i przez co po jej ponownym uruchomieniu kompresor musi pracować bardzo długo, by wszystko wróciło do normy (szczególnie jeśli mamy zamrażalnik). W moim wypadku pierwsze chłodzenie trwało kilka godzin i tego okresu postanowiłem nie brać pod uwagę. Dopiero później, gdy praca lodówki się ustabilizowała, mogłem obiektywnie sprawić czy przeprowadzona ,,konserwacja” wpłynęła pozytywnie na zużycie energii. Oto wyniki:

Koszt pracy lodówki przed i po czyszczeniu

Różnica w tym wypadku okazała się marginalna i mogła być równie dobrze spowodowana błędem pomiaru. Mimo braku oszczędności trzeba pamiętać, że lodówka to dość drogie urządzenie i choćby z tego powodu warto odpowiednio o nią dbać, by maksymalnie wydłużyć jej żywotność.

Pusta kontra pełna

Wielokrotnie słyszałem legendę, że pusta lodówka pożera bardzo dużo energii i dlatego warto utrzymywać ją zapełnioną. Od dawna chciałem to sprawdzić i teraz mam ku temu okazję.

Najpierw przez kilka dni mierzyłem zużycie energii lodówki pustej, a następnie wypełniłem ją po brzegi, odczekałem kilka cykli aż produkty się schłodzą i przez kolejnych kilka dni kontynuowałem pomiar. Poniżej wykresy z przykładowych 24 godzin pracy:

Przebieg prądu – lodówka PUSTA
Przebieg prądu – lodówka PEŁNA

Na pierwszy rzut oka nie ma w tych wykresach ogromnej różnicy. To na co zwróciłem uwagę to fakt, że pusta lodówka uruchamia się średnio 10 razy na dobę, podczas gdy pełna 9 razy na dobę. Czy jest tutaj oszczędność i pełna lodówka zużywa faktycznie mniej energii?

Pusta lodówka schładza się średnio przez 72 minuty, po czym mijają kolejne 72 minuty do ponownego uruchomienia kompresora. Łącznie cały cykl trwa 144 minuty. W przypadku lodówki pełnej cykl ten to 160 minut (80 minut chłodzenia, 80 minut bezczynności). Porównanie kosztów wygląda następująco:

Koszt pracy lodówki pustej i pełnej

Nie wiem czy jest to zasada uniwersalna, ale w przypadku mojej lodówki, w trakcie normalnego użytkowania nie ma większej różnicy, czy lodówka jest pełna, czy pusta. Być może gdybym częściej do niej zaglądał, do tego wielokrotnie otworzył zamrażalnik, to różnica byłaby większa. Wciąż jednak myślę, że nie zobaczyłbym żadnej kolosalnej zmiany. Nie wiem jak sprawa ma się z innymi lodówkami, ale jeśli posiadacie starą Amicę z napisem ECO, to nie musicie dłużej zastanawiać się nad tym, czy dwie butelki wody więcej w lodówce zwrócą wam się w rachunku za prąd.

Podsumujmy

Naprawdę nie sądziłem, że tak trudno jest zmusić lodówkę do oszczędności energii. Nowe urządzenia z ich trybami wakacyjnymi i różnymi intensywnościami chłodzenia na pewno radzą sobie w tej kwestii lepiej. W starych lodówkach mamy stan załączenia oraz stan wyłączenia kompresora i naprawdę niewiele możemy na to poradzić. O ile przesadnie często nie otwieramy drzwi i nie wymagamy temperatury bliskiej zera, to możemy uznać, że nasza lodówka pracuje optymalnie i mniej energii pobierać nie będzie.

Jeśli przyszedł ci do głowy inny pomysł na oszczędzenie energii to daj znać w komentarzu – chętnie rozszerzę ten artykuł o kolejne testy. Tymczasem zapraszam do polubienia mojej strony na fb.com/TeoriaElektryki i do zobaczenia następnym razem!

Czekasz na więcej? Napisanie jednego artykułu zajmuje mi około dwa tygodnie. Chcę by moje treści były maksymalnie przydatne, rzetelne i poparte wiedzą naukową. Jeśli masz ochotę dołączyć do grona znawców Teorii Elektryki to zapraszam do zapisania się na newsletter lub do zajrzenia na facebook’a. W ten sposób nie umknie ci żaden nowy artykuł.

*Zapisując się do newslettera, zgadzasz się na otrzymywanie drogą mailową informacji o nowych artykułach i wydarzeniach związanych z serwisem TeoriaElektryki.pl

Ten post ma 12 komentarzy

  1. Robertos

    Polecam w zimę taką technikę, bierzemy 2-3 butelki plastikowe 1,5L, nalewamy wody i na noc wystawiamy na dwór jak jest mróz, potem na dzień wkładamy je zamarznięte do lodówki, kompresor się wtedy przez cały dzień nie włącza gdyż w butelkach jest zmagazynowana znaczna ilość chłodu. Niestety trzeba codziennie wystawiać butelki i łapać nowy chłód.

  2. Piotr

    Pięknie dziękuję za udostępnienie informacji uzyskanych zaangażowaniem.
    Miło ujrzeć pracę dobrego człowieka.

  3. Sag

    Polecam zrezygnować z ogrzewania kuchni. Wtedy lodówka mniej się napracuje.

  4. Jan

    Witam, Bardzo ciekawy artykuł! Gratulacje. Mam kilka pytan:
    1. Interesuje mnie maksymalny pobor mocy chwilowy takiej lodówki – czy udało sie Panu to zmierzyc?
    2. Czy najnowszy samsung, o którym mowa w artykule wykorzustuje moze inverterowy kompresor? – czy ma Pan dane o maksymalnym chwilowym poborze mocy w takim przypadku?
    3. Wydaje mi się że „mit” o pełnej lodówce i mniejszym zużyciu prądu – będzie prawdziwy w sytuacji kiedy czesto otwieramy lodówke. Na przykład przy otworzenie pustej lodówki 100 litrów zimnego powietrza wylatuje i musi zostać ponownie schłodzone. Przy otwarciu pełnej w 80% lodówki tylko 20 litrów zimnego powietrza wylatuje. Testem, który mógłby sprawdzić taką tezę byłoby otworzenie pełnej lodówki na 1 minute oraz pustej i porównanie ile czasu zajmuje schłodzenie w obu sytuacjach.

    1. Artur Szulc

      Dzień dobry! Odpowiadam:
      1. Maksymalna moc chwilowa pozorna to 447 VA, maksymalna moc chwilowa czynna to 232 W – mowa oczywiście o starej Amice.
      2. Tak, lodówka posiada kompresor inwerterowy, niestety dane dotyczące mocy gdzieś mi zaginęły i nie jestem w stanie ich przytoczyć.
      3. Jasne jest, że jeśli nie otwieramy lodówki, to między pustą, a pełną różnica będzie znikoma. Co do ilości powietrza, a zapełnienia: Lodówki zbudowane są tak, że nawet jeśli zapełnimy wszystkie półki i wnęki to podejrzewam że wolnej przestrzeni i tak jest ponad 50%. Owszem, możemy układać rzeczy piętrowo i upychać jak się da, ale traci to sens energetyczny, bo żeby wyciągnąć coś ze spodu zawalonej po dach półki, stracimy cenne minuty na przewalanie produktów, a drzwi cały czas otwarte. Znacznie ważniejszą rzeczą od ilości uciekającego powietrza jest fakt, że produkty znajdujące się w środku nie tracą tak szybko temperatury. Dlatego im pełniejsza lodówka, tym po jej zamknięciu wnętrze schłodzi się szybciej właśnie dzięki produktom, które zachowały niską temperaturę i wspomagają wyciąganie ciepła. Dlatego dobrą praktyką zimą jest wystawienie kupionych produktów na balkon/taras, schłodzenie ich tam i dopiero umieszczenie w lodówce. Ile oszczędności to tak naprawdę daje nie wiem, ale może kiedyś to sprawdzę. Pozdrawiam!

  5. Zbi

    Pomysł na zmniejszenie strat energii w lodówce dla średnio zorganizowanych osób. Z doświadczenia wiem że po otwarciu drzwi lodówki sporo czasu zajmuje ustalenie co by tu wyjąć i gdzie to stoi. Gdyby za drzwiami była jeszcze elastyczna i przezroczysta kurtyna podzielona na pasy pionowe to obserwacja i poszukiwanie produktu byłyby mniej energochłonne. Takie kurtyny z grubego plastiku są stosowane np. w magazynach.

  6. Krzysztof

    W celu pewnych oszczędności energii można również umieścić lodówkę (taką z termostatem) w chłodnym pomieszczeniu.

  7. moje5groszy

    Bardzo ciekawe wyliczenia.

    Brakuje mi jeszcze osadzenia w szerszym kontekście:

    1. UE prawie nie posiada paliw kopalnych (nie mamy węgla na 200lat). Dziennie kraje unijne płacą ok. 1 mld Euro za import paliw kopalnych. Dlatego strategicznie powinniśmy starać się z nich zrezygnować. Oznacza to nie tylko zmianę podaży (przejście na OZE) ale także ograniczenie popytu na energię. Dlatego wszystkie działania zmierzające w tym celu (jak klasy energetyczne) są strategicznie pożądane.

    2. Jeśli modelem przyszłości ma być dom z bateriami, które ładujemy gdy świeci/wieje i zużywamy ten prąd kiedy indziej to wtedy należy dążyć do tego, by zużycie prądu przez sprzęty było tak niskie jak to możliwe (niższy koszt akumulatorów).

    3. Lodówki w wyższej klasie zwykle mają też więcej funkcjonalności i to w sporej części za to się dopłaca. Nikt nie robi budżetowej lodówki w najwyższej klasie, bo tam się oszczędza na wszystkim.

    4. Ze wskazówek, co można zrobić w starej lodówce jest wymiana żarówek z grzejników, które świecą przy okazji (światło żarowe) na oświetlenie LED. Żarówki grzejnikowe rozgrzewają wnętrze lodówka za każdym razem, gdy ją otwieramy.

  8. Paweł

    Witam. Fajny test. Jakim przyrządem mierzony był pobór? Planuję podtrzymanie lodówki i zamrażarki ups-em. Mój APC 750 wyłączył się przy próbie uruchomienia sporej lodówki Sharpa. Dzięki tym wykresom widzę, że 6A *230V daje chwilowy (1-2s) pobór rzędu 1,4kW i UPS musi mieć 1,5kW mocy szczytowej.
    Pozdrawiam
    P.S. Na blogu https://jakoszczedzacpieniadze.pl/28-porad-jak-ograniczyc-koszt-uzywania-lodowki w komentarzu jeden z gości, z powodzeniem eksperymentował z dodatkowym wentylatorem wymuszającym chłodzenie skraplacza.

    1. TeoriaElektryki

      Cześć, dzięki za komentarz! Pobór mierzę zbudowanym przeze mnie oscyloskopem na bazie mikrokontrolera STM32 i czujnika wykorzystującego efekt Halla.
      Jeśli twoja lodówka to starsze urządzenie, to powodem mógł być skok prądu. W nowszych urządzeniach efekt szpilki jest znacząco zredukowany, co sprawdzałem na półrocznym Samsungu. Daj znać jak historia się skończyła i czy większy UPS dał radę. Pozdrawiam!

      P.S. Doskonale znam blog Michała. Zajrzę u niego do komentarzy, może znajdę tam kilka wskazówek dzięki którym rozwinę swój wpis. Dzięki za przypomnienie!

  9. M

    Może warto nadmienić o rosnących cenach za KWh. Gdzieś czytałem, że taka tendencja ma utrzymać się co najmniej do 2030. Z innego zaś źródła słyszałem, że w najbliższym okresie koszt energii elektrycznej dla gospodarstw domowych ma wzrosnąć o 20%. Przekładało by się to na 13 letni zwrot omawianej lodówki.

    1. TeoriaElektryki

      Też czytałem o tym, że mimo iż mamy jedną z najdroższych energii w Unii, to jej cena ma w 2019 i 2020 roku jeszcze wzrosnąć. Jako że takie rewelacje słyszy się każdego roku, to nieco zignorowałem temat. Przyjrzę się temu zagadnieniu, może uda mi się znaleźć jakieś sensowne źródła i całość opisać. Pozdrawiam.

Dodaj komentarz